Debata o tym, kto jest największą tenisistką wszech czasów, trwa od dekad — i raczej nigdy się nie skończy. Tytuły wielkoszlemowe, tygodnie na czele rankingu WTA, dominacja na różnych nawierzchniach — każde kryterium daje inną odpowiedź. Ten artykuł przechodzi przez najważniejsze legendy kortów po kolei, z konkretnymi liczbami i bez upiększeń.
Co decyduje o miejscu w rankingu tenisistek wszech czasów?
Tradycyjnie liczba wygranych turniejów Wielkiego Szlema jest kluczowym wskaźnikiem sukcesu zawodniczki. Turnieje te — Australian Open, French Open, Wimbledon i US Open — są najbardziej prestiżowymi wydarzeniami w świecie tenisa. Ale sama liczba tytułów to nie wszystko.
Przy definiowaniu najlepszych tenisistek brane są pod uwagę wyniki, długość kariery, dominacja w swoich czasach oraz wpływ, jaki wywarły na rozwój tenisa kobiecego. Dochodzi do tego liczba tygodni spędzonych na pozycji nr 1 rankingu WTA, wszechstronność na różnych nawierzchniach i — coraz częściej — oddziaływanie poza kortem.
Warto też pamiętać o jednym ważnym podziale: tenis stał się profesjonalny dopiero w 1968 roku, dlatego od tego czasu mówi się o tzw. erze otwartej. Do tego czasu wielu zawodników nie spotykało się ze sobą, bo świat tenisa był podzielony na dwie części — zawodową i amatorską. W ten sposób rywalizacja była logicznie słabsza i wielu graczy mogło zbierać tytuły. Jednak od 1968 roku najlepsi tenisiści zaczęli walczyć twarzą w twarz w otwartych turniejach wielkoszlemowych.
Margaret Court — rekordzistka, o której mało kto mówi
Margaret Court ma 24 tytuły wielkoszlemowe w singlu — to rekord wszech czasów. Brzmi imponująco, ale jej kariera rozciągała się na czas przed erą otwartą i po jej rozpoczęciu, co sprawia, że porównania z późniejszymi zawodniczkami są utrudnione.
Głównie dzięki dominacji na Australian Open, gdzie wygrała 11 tytułów w ciągu 14 lat, Margaret Court pozostaje największą zdobywczynią tytułów w historii kobiecego tenisa. Oprócz 11 tytułów Australian Open, Court zdobyła pięć tytułów French Open na kortach ziemnych, pięć US Open i trzy tytuły na kortach trawiastych w Wimbledonie.
W 1970 roku Court jako pierwsza kobieta w erze otwartej wygrała Wielkiego Szlema w singlu. Zdobyła łącznie 64 tytuły wielkoszlemowe we wszystkich kategoriach. Była siłą, z którą trzeba się było liczyć w latach 60., wygrywając osiem Australian Open w tej dekadzie.
24 tytuły singlowe — tyle zdobyła Margaret Court. To rekord, który przetrwał do dziś. Dla porównania: Novak Djokovic w 2023 roku wyrównał ten wynik po stronie mężczyzn.
Serena Williams — królowa ery otwartej
Serena Williams jest zdobywczynią 23 tytułów singlowych w Wielkich Szlemach — to rekord ery otwartej. Dla wielu ekspertów i kibiców to właśnie ona jest największą tenisistką w historii — i trudno się z tym kłócić, biorąc pod uwagę jakość rywalizacji w jej epoce.
Od lat 2000. Serena Williams zdominowała korty, a jej potężny serwis i agresywna gra z linii bazowej czyniły ją niemal nie do zatrzymania. Wygrywała na wszystkich nawierzchniach, w różnych dekadach, pokonując kolejne pokolenia rywalek.
W ostatnich dwóch dekadach siostry Venus i Serena Williams zdominowały kobiecy tenis zawodowy. Serena w szczególności zbliżyła się jak nikt inny do wyrównania rekordu Court.
Serena poza kortem
Serena Williams to nie tylko statystyki. Przez całą karierę walczyła o równość rasową i płciową w sporcie, a jej historia — od kortów w Compton po szczyt rankingu WTA — stała się inspiracją dla milionów. Wróciła do gry po urodzeniu dziecka i nadal docierała do finałów Wielkich Szlemów, co samo w sobie jest osiągnięciem bez precedensu.
Steffi Graf — Złoty Wielki Szlem i 377 tygodni na szczycie
Steffi Graf zakończyła karierę z imponującą liczbą 22 tytułów wielkoszlemowych, co plasuje ją w czołówce najlepszych tenisistek w historii. Ale to nie liczba tytułów czyni ją wyjątkową — to jeden konkretny rok.
Graf, uznawana za jedną z najlepszych tenisistek w historii, osiągnęła w 1988 roku coś, co wielu uważa za rekord nie do pobicia: Złoty Wielki Szlem. Termin ten odnosi się do zdobycia wszystkich czterech tytułów Wielkiego Szlema w jednym roku kalendarzowym — Australian Open, French Open, Wimbledon i US Open — oraz złotego medalu olimpijskiego w tym samym roku. Graf jest jedyną tenisistką, która dokonała tego wyczynu w erze nowożytnej tenisa.
Jak to wyglądało krok po kroku? Sezon 1988 rozpoczął się dla Graf triumfem na Australian Open, gdzie w finale pokonała Chris Evert. Następnie na French Open odniosła zwycięstwo nad Natalią Zwieriewą, oddając rywalce zaledwie dwa gemy. W Wimbledonie zmierzyła się z Martiną Navrátilovą, odnosząc kolejne zwycięstwo. US Open zakończyło się triumfem nad Gabrielą Sabatini, co zapewniło Graf klasycznego Wielkiego Szlema.
377 tygodni — tyle Graf spędziła na pozycji nr 1 rankingu WTA. To rekord wszech czasów, który do dziś nie został pobity.
Niemka Steffi Graf spędziła rekordowe 377 tygodni na pozycji liderki rankingu WTA, a Serena Williams 319 tygodni, co daje im odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce względem liczby tygodni spędzonych na czele rankingu WTA.
Martina Navrátilová — rekordzistka debla i fenomen długowieczności
Urodzona w Czechach, wszechstronna zawodniczka, która zdobyła 18 tytułów wielkoszlemowych w singlu, ale jest też absolutną rekordzistką w deblu (31 tytułów) i mikście (10 tytułów). Jej rekord 167 singlowych tytułów w erze Open jest niepobity, a zdolność do wygrywania każdego Wielkiego Szlema we wszystkich kategoriach czyni ją jedną z najlepszych tenisistek wszech czasów.
Navrátilová jest przez wielu uważana za historycznie najlepszą wszechstronną tenisistkę, mając imponujące 31 tytułów deblowych w Wielkich Szlemach obok 18 singlowych. Co więcej, Navrátilová dotarła do swojego ostatniego finału deblowego Wielkiego Szlema na US Open 2003 w wieku 46 lat.
Historyczny rekord w liczbie tygodni na czele rankingu WTA należy do Steffi Graf, która na czele rankingu była przez 377 tygodni — 45 tygodni dłużej od drugiej na liście Martiny Navratilowej. Navrátilová spędziła na szczycie łącznie 332 tygodnie — wynik, który plasuje ją na trwałe w historii dyscypliny.
Chris Evert — 18 Szlemów i 90% wygranych meczów
Evert, znana z niezachwianego opanowania i wyjątkowej gry z linii bazowej, wygrała 18 tytułów singlowych w Wielkich Szlemach. Zdobyła 18 tytułów wielkoszlemowych, w tym 7 tytułów French Open (Roland Garros). Na kortach ziemnych była praktycznie nie do pokonania.
Evert i Navrátilová z 18 tytułami każda zajmują wspólne piąte miejsce w historycznym zestawieniu singlowych tytułów wielkoszlemowych kobiet. Evert miała szansę być wyżej w tym zestawieniu, przegrywając 16 z 34 finałów Wielkich Szlemów — więcej niż jakikolwiek inny gracz w historii.
Lata 70. i 80. przyniosły niesamowite talenty w postaci Chris Evert i Martiny Navratilowej na pierwszym planie. Wszechstronna atletyczność i wszechstronność Navratilowej przyniosły jej zdumiewające 18 singlowych i 31 deblowych tytułów Wielkich Szlemów. Ich rywalizacja pchała obie do nowych wyżyn i razem fascynowały fanów, wyznaczając nowe standardy doskonałości w kobiecym tenisie.
Billie Jean King — pionierka, która zmieniła sport
W 1973 roku, u szczytu swojej kariery zawodniczej, King wykorzystała swoje wpływy i pozycję, by przewodzić tworzeniu Stowarzyszenia Tenisistek (WTA) i została jego pierwszą prezeską. Bez niej kobiecy tenis zawodowy wyglądałby dziś zupełnie inaczej.
W ciągu 19 lat kariery Billie Jean King wygrała 39 tytułów Wielkiego Szlema w singlu, deblu i mikście, w tym rekordowe 20 tytułów kariery w Wimbledonie.
Jej najbardziej pamiętny moment nadszedł w 1973 roku, gdy pokonała Bobby’ego Riggsa w słynnym „Meczu płci” (Battle of the Sexes), udowadniając, że kobiety mogą rywalizować na najwyższym poziomie. Mecz oglądało na żywo w telewizji około 90 milionów widzów na całym świecie.
Monica Seles — tragedia, która przerwała dominację
Seles wniosła intensywność na kort swoją agresywną grą, wygrywając dziewięć tytułów Wielkich Szlemów, zanim jej kariera została tragicznie przerwana przez atak nożem. W 1993 roku podczas turnieju w Hamburgu kibic rywalki dźgnął ją nożem w plecy — jedna z najbardziej wstrząsających scen w historii sportu.
Seles wróciła na kort w 1995 roku, ale nigdy nie odzyskała pełnej dominacji. Mimo to jej 9 tytułów Wielkiego Szlema zdobytych przed ukończeniem 20. roku życia świadczy o tym, jak wielką zawodniczką mogła się stać. W rankingu wszech czasów według liczby tygodni na pozycji nr 1 WTA, Monica Seles spędziła na czele 91 tygodni bez przerwy.
Martina Hingis — najmłodsza numer jeden w historii
Hingis wkroczyła na scenę tenisową w 1996 roku, gdy została najmłodszą zawodniczką, która wygrała Wielkiego Szlema — zdobywając deblowy tytuł Wimbledonu w wieku zaledwie 15 lat. W 1997 roku została najmłodszą numerem jeden na świecie, a także wygrała Australian Open mając 16 lat.
Martina Hingis spędziła 80 tygodni bez przerwy na pozycji nr 1 rankingu WTA — wynik imponujący, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że osiągnęła go jako nastolatka. Jej kariera singlowa skończyła się wcześniej niż mogłoby się wydawać, ale w deblu i mikście jej ostatni singlowy tytuł Wielkiego Szlema przyszedł w 1999 roku, a w 2016 roku została siódmą zawodniczką w historii, która wygrała Career Grand Slam w mikście.
Ranking tenisistek wszech czasów — zestawienie tytułów
Poniżej zestawienie najważniejszych danych dla największych legend kortów:
| Zawodniczka | Tytuły GS (singiel) | Tygodnie na nr 1 WTA | Aktywna epoka |
|---|---|---|---|
| Margaret Court | 24 | —* | lata 60.–70. |
| Serena Williams | 23 | 319 | 1999–2022 |
| Steffi Graf | 22 | 377 (rekord) | lata 80.–90. |
| Chris Evert | 18 | 260 | lata 70.–80. |
| Martina Navrátilová | 18 | 332 | lata 70.–90. |
| Monica Seles | 9 | 178 | lata 90. |
| Martina Hingis | 5 | 209 | lata 90.–2000. |
* Ranking WTA istnieje od 1975 roku — Court zakończyła karierę wcześniej.
Ranking według tygodni na pozycji nr 1 WTA — kto dominował najdłużej?
Liczba tygodni na czele rankingu WTA to jeden z najtwardszych mierników dominacji. Nie liczy się jeden sezon — liczy się konsekwencja przez lata. Oto jak wygląda ta lista:
- Steffi Graf — 377 tygodni łącznie
- Martina Navrátilová — 332 tygodnie łącznie
- Serena Williams — 319 tygodni łącznie
- Chris Evert — 260 tygodni łącznie
- Martina Hingis — 209 tygodni łącznie
- Monica Seles — 178 tygodni łącznie
Jeśli chodzi o najdłuższe nieprzerwane panowanie na szczycie, Steffi Graf oraz Serena Williams dzielą rekord wszech czasów ex aequo — obie spędziły na pierwszym miejscu rankingu 186 tygodni bez przerwy.
Iga Świątek — gdzie plasuje się Polka w rankingu wszech czasów?
Iga Świątek jest aktywną tenisistką z listy TOP10, która uwzględnia liczbę tygodni spędzonych na 1. miejscu w zestawieniu WTA. To robi wrażenie, bo lista ta obejmuje zawodniczki z całej historii dyscypliny.
Polska zawodniczka na pierwszym miejscu w rankingu WTA zadebiutowała 4 kwietnia 2022 roku. Iga Świątek aktualnie jest w TOP10 najlepszych tenisistek w historii — na pierwszym miejscu była łącznie przez 125 tygodni.
Świątek już teraz znajduje się w ścisłej czołówce współczesnego tenisa, dominując na kortach ziemnych i zdobywając kolejne tytuły wielkoszlemowe. Jej wszechstronność, mentalna odporność i dynamiczny styl gry czynią ją jedną z największych pretendentek do zapisania się w historii na miarę Sereny Williams czy Steffi Graf.
125 tygodni na czele rankingu WTA — tyle Iga Świątek zgromadziła do tej pory. Dla porównania: rekord Graf to 377 tygodni. Polka ma przed sobą jeszcze wiele lat kariery.
Justine Henin i Venus Williams — legendy, które zasługują na więcej uwagi
Justine Henin zdominowała lata 2000., kończąc sezon 2003, 2006 i 2007 na pozycji nr 1. Spędziła 117 tygodni na czele rankingu WTA i wygrała siedem Wielkich Szlemów, w tym cztery French Open między 2003 a 2007 rokiem. Belgijka grała jednoręcznym backhandem — techniką, którą kobiecy tenis prawie całkowicie porzucił — i robiła z nim rzeczy, których nikt wcześniej nie widział.
Venus Williams wygrała siedem singlowych Wielkich Szlemów i była rankowana jako nr 1 przez WTA przez osiem tygodni, ze szczytem formy w lutym 2002. Lista jej osiągnięć jest dłuższa niż u większości — 14 deblowych tytułów Wielkich Szlemów i cztery złote medale olimpijskie, w tym jeden w singlu. Walczyła też o równe nagrody pieniężne w Wimbledonie i French Open w 2006 roku.
Kto jest więc numerem jeden wszech czasów?
Nie ma jednej odpowiedzi. Zależy, co się liczy. Poniżej skrótowe zestawienie, które pomaga podjąć własną decyzję:
- Najwięcej tytułów singlowych GS: Margaret Court (24)
- Rekordzistka ery otwartej w tytułach GS: Serena Williams (23)
- Najdłużej na szczycie rankingu WTA: Steffi Graf (377 tygodni)
- Najdłużej bez przerwy na nr 1 (ex aequo): Graf i Serena Williams (186 tygodni)
- Najwięcej tytułów deblowych GS: Martina Navrátilová (31)
- Jedyna zdobywczyni Złotego Wielkiego Szlema: Steffi Graf (1988)
Wygranie wszystkich czterech turniejów Wielkiego Szlema w jednym roku kalendarzowym jest niezwykle rzadkim osiągnięciem. Dokonały tego jedynie trzy zawodniczki: Maureen Connolly, Margaret Court i Steffi Graf — przy czym tylko Graf wygrała dodatkowo złoty medal olimpijski w tym samym roku.
Jeśli ktoś szuka jednego nazwiska — większość ekspertów i kibiców wskazuje dziś na Serenę Williams jako GOAT kobiecego tenisa w erze otwartej. Ale kto śledził Steffi Graf w 1988 roku, ten wie, że argument dla Niemki jest równie mocny.
