Kraj z populacją mniejszą niż Lublin, który eliminuje Anglię z mistrzostw Europy i dociera do ćwierćfinału turnieju. Historia, która jeszcze dekadę wcześniej wydawała się absurdem. Niespełna pięć lat po tym, jak zajmowała 124. miejsce w rankingu FIFA, reprezentacja Islandii wyeliminowała Anglię i awansowała do ćwierćfinału Euro 2016. To nie bajka – to efekt przemyślanej strategii, ciężkiej pracy i wiary w niemożliwe.
Reprezentacja Islandii w piłce nożnej – skład, który robi wrażenie
Współczesna kadra narodowa Islandii to połączenie doświadczenia z młodością, a piłkarze grający w ligach europejskich tworzą zespół zdolny do rywalizacji z najlepszymi. Skład ewoluuje, ale fundamenty pozostają te same – determinacja i kolektywna gra.
Pełną listę piłkarzy, którzy obecnie reprezentują Islandię w oficjalnych rozgrywkach, wraz z ich numerami i pozycjami na boisku, znajdziesz w zestawieniu poniżej.
Bramkarze
Obrońcy
Pomocnicy
Napastnicy
Od dna do nieba – jak Islandia stała się piłkarską potęgą
Mimo że Federacja Piłkarska Islandii powstała już w 1921 roku, pierwszy mecz drużyna narodowa rozegrała dopiero 29 lipca 1930 przeciw Wyspom Owczym, wygrywając go na wyjeździe 1:0. Przez dziesięciolecia islandzka piłka pozostawała w cieniu innych dyscyplin sportowych, a warunki klimatyczne skutecznie utrudniały rozwój.
W kwalifikacjach do Euro 2008 Islandia zagrała w Vaduz z Liechtensteinem. Piłkarze z liczącego 37 tysięcy mieszkańców alpejskiego kraju wygrali 3:0. To było dno. W rankingu FIFA opublikowanym w sierpniu 2011 roku Islandczycy znaleźli się na najniższym w swojej historii 124. miejscu w klasyfikacji – tuż za St. Kitts i Nevis oraz Liberią.
Islandia liczy 332 tysiące mieszkańców. W kraju zarejestrowanych jest ponad 21,5 tysiąca piłkarzy, czyli co osiemnasty Islandczyk kopie piłkę.
Ale właśnie wtedy zaczęła się prawdziwa rewolucja. W październiku 2011 roku islandzką reprezentację objął doświadczony szwedzki szkoleniowiec Lars Lagerbaeck, który w przeszłości prowadził kadrę swojego kraju. Od 2000 do 2008 roku awansował na dwa mundiale i trzy turnieje o mistrzostwo Europy.
Infrastruktura, która zmieniła wszystko
Kluczem do sukcesu nie był tylko odpowiedni trener. Wybudowano hale, boiska ze sztuczną nawierzchnią. Pierwsze z nich powstało w 2000 roku. To pozwoliło trenować przez cały rok, niezależnie od pogody. Inwestycje w infrastrukturę połączono z długofalowym programem szkolenia młodzieży.
Lars Lagerbaeck przez 4 lata przeskoczył z tą drużyną 100 pozycji w rankingu FIFA. Z 124. miejsca do Top 30 – to nie był przypadek, ale efekt systematycznej pracy.
Euro 2016 – turniej, który zmienił wszystko
Euro 2016 dla reprezentacji Islandii to pierwsza ważna impreza międzynarodowa. Ale Islandczycy nie pojechali do Francji tylko po to, żeby uczestniczyć. Awans zapewniony został już na dwie kolejki przed końcem eliminacji, a przypieczętowały go dwa zwycięstwa z trzecią drużyną ostatnich mistrzostw świata – Holandią – 2:0 u siebie i 1:0 na wyjeździe.
Faza grupowa – pierwsze punkty w historii
Na mistrzostwach Europy Islandia trafiła do grupy z Portugalią, Węgrami i Austrią. Po remisach 1:1 z dwoma pierwszymi zespołami, Islandczycy w ostatnim meczu pokonali Austrię 2:1 po golu Arnóra Ingviego Traustasona w ostatniej minucie spotkania.
| Mecz | Wynik | Strzelcy dla Islandii |
|---|---|---|
| Islandia – Portugalia | 1:1 | — |
| Islandia – Węgry | 1:1 | — |
| Islandia – Austria | 2:1 | Arnór Ingvi Traustason (90+4′) |
Sensacja stulecia – wyeliminowanie Anglii
27 czerwca 2016 roku reprezentacja tego niewielkiego państwa pokonała 2:1 jedną z najbardziej uznanych na świecie ekip – Anglię. Bramki: 1:0 Wayne Rooney (4-karny), 1:1 Ragnar Sigurdsson (6), 1:2 Kolbeinn Sigthorsson (18).
To był prawdziwy szok. Jedna z rewelacji turnieju zmierzyła się z Anglikami, którzy stanowią 53-milionowy naród zwariowany na punkcie piłki nożnej. Naprzeciwko nich wyszła jedenastka złożona z reprezentantów kraju, którego obywateli jest nieco ponad 300 tysięcy.
Islandia w tym momencie szalała z radości, bez dziesiątej części swojej populacji, która ruszyła do Francji oglądać swoich reprezentantów.
Podróż zakończyła się w ćwierćfinale. W ćwierćfinale Euro Islandczycy zagrali z gospodarzem turnieju – Francją, z którą przegrali 2:5 odpadając tym samym z turnieju. Bramki dla Islandczyków w tym meczu zdobywali kolejno Kolbeinn Sigþórsson oraz Birkir Bjarnason. Porażka, ale z podniesioną głową.
Mundial 2018 – kolejny historyczny sukces
Po sukcesie na Euro 2016, reprezentacja Islandii nie spoczęła na laurach. Islandczycy dokonali tego, zajmując pierwsze miejsce w swojej grupie eliminacyjnej (grupa I), wyprzedzając takie potęgi jak Chorwacja. To był dowód na to, że reprezentacja Islandii stała się drużyną, z którą należy się liczyć.
W swoim inauguracyjnym meczu Islandia zremisowała z Argentyną, jednak odpadła z rozgrywek po porażkach z Nigerią i Chorwacją. Mimo odpadnięcia w fazie grupowej, samo uczestnictwo w mistrzostwach świata było ogromnym osiągnięciem dla kraju liczącego niewiele ponad 300 tysięcy mieszkańców.
Legendy islandzkiej piłki – od ojca do syna
Eiður Guðjohnsen – ikona numer jeden
Niekwestionowanym liderem jest Eiður Guðjohnsen. Ten legendarny napastnik, znany z występów w takich klubach jak Chelsea czy FC Barcelona, zdobył dla reprezentacji Islandii 26 bramek. Najbardziej znanym piłkarzem Islandii jest Eiður Guðjohnsen, który zdobył dwa tytuły Premier League z Chelsea F.C., a także La Liga, Copa del Rey i tytuł Ligi Mistrzów z FC Barcelona.
Po raz pierwszy na poziomie międzypaństwowym zdarzyło się, żeby w jednym meczu zagrał ojciec i syn. 1996 rok, mecz Islandia – Estonia. 17-letni Eidur zmienia 35-letniego Arnora. To jedyny taki przypadek w dziejach meczów reprezentacyjnych.
Gylfi Sigurðsson – obecny rekordzista
Gylfi zdobył 83 występy i strzelił 27 goli, co czyni go najlepszym strzelcem Islandii wszech czasów. Wyprzedził tym samym legendarnego Eidura Guðjohnsena. Pomocnik grający w Premier League przez lata był motorem napędowym reprezentacji w kluczowych momentach.
Kolbeinn Sigþórsson – napastnik z Ajaksu
Kolbeinn Sigþórsson to kolejny strzelec, który zapisał się w historii kadry. Jego bramki w kluczowych momentach, w tym gol przeciwko Anglii na Euro 2016, uczyniły go bohaterem narodowym. To on walczył o miejsce w składzie Ajaksu Amsterdam z Arkadiuszem Milikiem.
Rekordziści reprezentacji Islandii
| Zawodnik | Występy | Bramki | Lata gry |
|---|---|---|---|
| Birkir Bjarnason | 113 | — | 2010-2022 |
| Rúnar Kristinsson | 106 | — | — |
| Birkir Sævarsson | 103 | — | — |
| Gylfi Sigurðsson | 83+ | 27 | 2010-obecnie |
| Eiður Guðjohnsen | 88 | 26 | 1996-2016 |
| Kolbeinn Sigþórsson | — | 21 | — |
Absolutnym rekordzistą pod względem liczby występów jest Rúnar Kristinsson, który może pochwalić się imponującą liczbą 106 meczów w kadrze. Jego długowieczność i zaangażowanie były nieocenione dla drużyny przez lata. Choć później Bjarnason zdołał zapisać się na kartach historii islandzkiego futbolu. Choć ten pomocnik zagrał dla reprezentacji po raz ostatni w 2022 roku, to ma na swoim koncie aż 113 występów – najwięcej w historii swojej kadry.
Wikingowie na trybunach – fenomen islandzkich kibiców
Podczas meczów Islandii na Euro 2016 trudno nie zauważyć jednego – genialnego dopingowania. Na stadionie co chwilę bowiem słychać głośny okrzyk i klaśnięcie, co może przerazić piłkarskich przeciwników malutkiej, ale jakże walecznej Islandii. Sposób kibicowania, do którego po zakończonym meczu dołączają sami piłkarze to tak naprawdę okrzyk wojenny wikingów, przodków Islandczyków.
Ten rytmiczny doping stał się rozpoznawalny na całym świecie. Kiedy tysiące Islandczyków klaszcze i skanduje w rytm, stadion drży. To nie tylko wsparcie – to manifestacja dumy narodowej.
Islandczycy zasłynęli nie tylko z genialnego dopingu swoich kibiców, ale też z szalonej radości islandzkiego komentatora, który w sieci bije rekordy popularności.
Silne strony reprezentacji Islandii
Co sprawia, że reprezentacja Islandii w piłce nożnej potrafi konkurować z potęgami?
- Defensywa jak mur – Silną stroną Islandczyków była defensywa. Sześć straconych we wszystkich meczach bramek to wynik godny przypomnienia. (w eliminacjach do Euro 2016)
- Kolektywna gra – brak wielkich gwiazd rekompensowany jest zgranym zespołem
- Mentalność wojownika – determinacja i walka do ostatniego gwizdka
- Stałe fragmenty gry – szczególnie rzuty wolne i rożne, w których celują Islandczycy
Trenerzy, którzy zmienili historię
Lars Lagerbäck to człowiek, który zapoczątkował złotą erę. Szwedzki szkoleniowiec wprowadził profesjonalizm, taktykę i wiarę w sukces. Jego asystentem był Heimir Hallgrímsson, który na co dzień pracował jako… dentysta. Heimir Hallgrimsson, islandzki asystent Larsa Lagerbacka, który dorabia w kraju jako dentysta.
Po tym turnieju selekcjoner reprezentacji, Lars Lagerbäck pożegnał się z kadrą. Funkcję tę przejął po nim jego dotychczasowy asystent Heimir Hallgrímsson. To pokazuje, jak nietypowa była droga Islandii do sukcesu – dentysta prowadzący kadrę narodową do ćwierćfinału mistrzostw Europy.
Ciekawostki o reprezentacji Islandii
- Jeden z trenerów jest na co dzień dentystą, a bramkarz reżyserem filmowym.
- Wszyscy zawodnicy reprezentacji Islandii mają nazwiska kończące się na „-son” lub „-dóttir” (dla kobiet) – to patronimika wskazujące na imię ojca
- W 1994 drużyna została wyróżniona najlepszym jak dotąd notowaniem w rankingu FIFA, zajęła wtedy 37 pozycję. – przed wielką rewolucją
- Populacja Islandii jest mniejsza niż liczba mieszkańców Lublina, a mimo to kraj wystawia konkurencyjną drużynę narodową
Co dalej? Przyszłość islandzkiej piłki
Po sukcesach z Euro 2016 i mundialu 2018, reprezentacja Islandii stanęła przed wyzwaniem utrzymania wysokiego poziomu. Eliminacje do kolejnych turniejów pokazują, że droga na szczyt jest łatwiejsza niż utrzymanie się tam.
Warto również wspomnieć o remisie 2:2 z Francją w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2026, co pokazuje, że Islandia nadal potrafi nawiązywać walkę z czołowymi zespołami świata. Młode pokolenie piłkarzy wyrasta w zupełnie innych warunkach niż ich poprzednicy – z nowoczesną infrastrukturą, profesjonalnymi akademiami i świadomością, że sukces jest możliwy.
Reprezentacja Islandii w piłce nożnej mężczyzn udowodniła, że wielkość nie zawsze mierzy się populacją. Czasem wystarczy wizja, ciężka praca i wiara w niemożliwe. Od kopciuszka z 124. miejsca w rankingu FIFA do ćwierćfinalisty mistrzostw Europy – to historia, która inspiruje małe narody na całym świecie. Wikingowie pokazali, że w piłce nożnej granice naprawdę nie istnieją.
